czwartek, 30 maja 2013

#37 Imagin Larry Stylinson +18

Autor: Zannie Malik o 14:20
#37 Imagin Larry Stylinson +18
H: LouLou! Wróciłem! *wszedł do domu z zawieszonymi torbami z zakupami na rękach* Lou? *położył wszystko na stole, rozglądając się po domu* 
*Boo siedział na laptopie z założonymi na uszach słuchawkami, sprawdzał różne strony, na każdej było coś o Elounur, coś ścisnęło go w gardle lecz nie mógł nic zrobić, to umowa, musi tak być* 
H: Skarbie! Gdzie jesteś? Tęskniłem, wychodź *przegryzł wargę i wchodził po schodach* 
*Tommo zaczął cicho łkać, odrzucił laptopa na bok i słuchał smutnych piosenek, zgryzł wargę i schował twarz w dłonie, przygasił światło* *ukochany zobaczył łzy na jego policzkach, stanął w drzwiach* 
H: Słońce? *przegryzł wargę i podszedł do niego* B-Boo? *zająkał i zdjął słuchawki z uszu* Co się stało?! 
L: E-Elounur, to wszystk... 
H: Ciii *złapał jego twarz w dłonie i popatrzył mu w oczy* Jestem z Tobą. *uniósł kącik ust do góry* 
L: Kocham Cię i nie przestanę, nigdy *zacisnął powieki* 
H: Proszę Cię, nie płacz Tommo *wpił się w jego usta i wsunął koniuszek języka między jego wargi, starszy rozłożył nogi i położył na sobie chłopaka, nie przerywając pocałunku* 
L: Jesteś dla mnie wszystkim co mam *zaszlochał* 
H: Jestem przy Tobie *złożył pocałunek na jego ustach* 
L: Dziękuję, po raz kolejny *spojrzał na niego cały zapłakany*
H: Zrób coś dla mnie, nie płacz. To jedyne czego chcę *wymruczał mu milimetry od ust* 
L: Zgoda *otarł łzy i uśmiechnął się* 
H: Widzisz? To nie było wcale trudne *zachichotał* 
L: Shh... *złapał go za biodra i gwałtownie przełożył go na plecy* 
H: Co to ma być? Panie Tomlinson? Pan jest świadomy, że mogłem sobie zrobić krzywdę?*zrobił minę szczeniaczka*
L: Zamknij się *zachichotał i usiadł na nim okrakiem* 
H: Czyżby pan miał lepszy humor? *wyszczerzył się* 
L: Tak *uśmiechnął się łobuzersko i przegryzł wargę* 
H: Mam się bać dzisiejszej nocy? 
L: Oprócz tego, że będziesz błagał o litość to nic takiego *zachichotał* 
H: LouLou bawi się w gangstera? *zaśmiał się i oblizał usta* 
L: Ja jestem gangsterem, masz prawo się bać *spoważniał* 
H: Tommo? *wbił się w poduszkę* 
L: Louis Tomlinson *syknął* Jasne? *uśmiechnął się*
H: To ja się tak strasznie bałem, że moje słońce będzie smutne i załamane, a co teraz widzę? Widzę groźnego dwudziestolatka *mruknął* 
L: Nie boisz się mnie z tego co widzę *uniósł brew* Zrobimy inaczej. Czekaj tutaj chwilę *uśmiechnął się zadziornie, zszedł z niego i ruszył na dół* 
H: L-Louis? *zadrżał mu głos* Boję się *zachichotał, szepcząc* 
L: Leż tak jak byłeś, Styles! *krzyknął z dołu łapiąc linę w rękę zamknął szufladę i udał się ku górze, przed drzwiami zdjął z siebie spodnie i rozpiął koszulę, ukazując tors* 
L: Szykuj się, Styles *zaśmiał się gardłowo* 
H: Louis? *przegryzł wargę* 
L: Shh... *zachichotał pod nosem i wszedł do pokoju z kowbojskim kapeluszem na głowie, rozpiętą koszulą i grubą liną w ręce* 
H: Kurwa *jęknął i przegryzł mocno wargę* 
L: Och tak, jeszcze się najęczysz *przegryzł wargę i usiadł na nim, zdejmując z niego bluzę i resztę ubrań* 
H: Zrobisz mi coś? Mam się naprawdę bać? *powiedział z lekkim lękiem w głosie* 
L: Już Ci powiedziałem *powiedział ze sznurem między zębami, zaczął go rozplątywać* 
H: Będziesz mnie ujeżdżał? *zaśmiał się* 
L: Zamknij te swoje idealne usta, Styles *nachylił się nad nim i przycisnął jego szyję, powodując chwilowy brak oddechu u chłopaka* 
H: Tomlinson *jęknął* 
L: Shh *syknął i zerwał z niego koszulkę* 
H: Jak tak dalej pójdzie, to nie będę miał już żadnych ubrań w szafie *jęknął* 
L: Cicho, kurwa! *warknął i wziął jego rękę, przywiązał do jednego rogu łóżka, następnie zrobił to z drugą ręką i nogami* 
H: L... *zatrzymał się i zacisnął powieki* 
L: *uśmiechnął się łobuzersko i zaczął się ocierać coraz mocniej o chłopaka, powodując jego erekcję w krótkim czasie* 
H: Louis!*jęknął głośno* 
L: Muszę chyba coś z tym *wskazał na jego usta* zrobić, mają milczeć *burknął i ponownie zszedł na dół* 
H: Zabiję Cię jak mnie stąd uwolnisz! *wrzasnął* 
L: *zaśmiał się szyderczo i wziął do ręki chustkę, wbiegł po schodach i usiadł twardo na chłopaka, wziął jego głowę w rękę, obwiązał dookoła, zakrywając usta ukochanego* 
L: Teraz już nic nie powiesz *zachichotał i wymruczał mu do ust, położył ręce na jego piersiach, utrzymał się i zaczął płynnie ruszać biodrami* 
H: *młodszy chłopak giął się pod nim i jęczał przez chustę* 
L: Och tak *zachichotał i ocierał się mocno przez cienki materiał bokserek obydwu*
L: Hm... Sądzę, że tak będzie lepiej *uśmiechnął się zadziornie i zdjął z siebie koszulę, kapelusz i bokserki, z chłopakiem zrobił to samo, obydwoje byli już nadzy* 
H: *próbował krzyknąć przez zawiązane usta* 
L: Nie da się *zerwał z niego chustkę, wpił się namiętnie w jego usta, przegryzł jego wargę i pociągnął do siebie*
H: Tomlinson! Nienawidzę Cię! *wrzasnął i pociągnął go za włosy do siebie, wpił się w jego usta*
L: Wiem *zaśmiał się i gwałtownie usiadł na chłopaku, zaczął go ujeżdżać, powodując krzyki obydwojga z nich, jęczeli jeden przez drugiego*
H: Tomlinson! Nie wytrzymam! Zaraz dojdę, Louis! *jęczał bez przerwy* 
L: O to mi chodzi *wyprostował się i unosił się na nim, powodując głośne skrzypienie łóżka* 
H: Louis, kurwa mać! 
L: Shh *jęknął i ruszał płynnie biodrami* 
H: Louis już! *wrzasnął i zgiął się w pół, w tym samym momencie łóżko się złamało* 
L: Co to miało być? *zaśmiał się i nie przestawał ruchów w dalszym ciągu* 
H: P-połamałeś ł-łóżko *sapał przez jęki* 
L: Połamaliśmy *zachichotał i wykonał jeden, energiczny ruch, powodując, że Harry doznał orgazmu* 
H: TOMLINSON! *wydarł się i wygiął w pół pod chłopakiem, zacisnął mocno wargi i opadł bezwładnie na łóżko, chłopak położył się na nim* Louis, to było najlepsze czego mogłem doznać *wysapał w jego szyję* 
L: Cieszę się, że mogłem Cię zadowolić *zachichotał i okrył ich kołdrą, po chwili zasnęli w swoich objęciach*


_________________________________________________________________________


Więc to jest moje... Wiadomo co z Larrym :D Pisałam na żywca na Twitterze (( @MyHeroineLarry )) powodując ponad 100 interakcji ;-;
Podobało się wam? :)

27 komentarze:

Wikussia xD on 31 maja 2013 05:52 pisze...

Zostałaś nominowana do Liebster Award ;) Więcej informacji na moim blogu: http://wikussiaonedirection.blogspot.com/
Gratuluję i naprawdę świetny blog!

Anonimowy pisze...

Zajebisty! Uwielbiam twojego bloga. Zapraszam też do mnie. Będzie mi niezmiernie miło jeśli zostawisz coś po sobie :3 i-imaginyonedirection-n.blogspot.com. Xx

Aleksandra Smoczyńska on 2 czerwca 2013 04:43 pisze...

zwariowany imagin i czekam na nastepny :)

Anonimowy pisze...

awww *_*/ Swagland_Bitch

Anonimowy pisze...

What the fuck is that ?! O.o

Anonimowy pisze...

Nie umiesz pisać żadnych innych jak o bezsensownym seksie czy czymś w tym stylu ? Tu prawie uczuć nie ma, błagam . Twoje imaginy są brutalne . Przeczytałam 4 , już tu raczej nie wrocę.

Anonimowy pisze...

Awwwwwwwwwwwwww *.*

Anonimowy pisze...

Tak, tak, Louis jestvtaki wrażliwy i płacze o byle co. Wkurwia mnie takie coś w imaginach. To są faceci! Robisz z nich jakieś żałosne baby. I dodajesz do tej sceny jakiegoś chuujowego dramatyzmu, który w ogóle nie pasuje.
Na scenę seksu mialas dobry pomysł, ale też widać było że pisało ją jakieś dziecko które w ogóle za chyba nie ma pojęcia o czym mówi, o czym pisze. Kurwa mac, it makes me feel sick

Anonimowy pisze...

https://www.facebook.com/JestesmyTylkoMy

Larry Stylinson on 28 czerwca 2013 23:43 pisze...

JEZU ta u góry pisze że brutalny, ty że wrażliwy, trudne jest dogodzic wszystkim :)

Larry Stylinson on 28 czerwca 2013 23:44 pisze...

Jest świetny , bardzo mi się podoba :)

Forever young on 3 lipca 2013 03:21 pisze...

piszesz bosko i estetycznie bardzo podoba mi się twój blog :) weszłam tu przez przypadek aż zaczęłam regularnie czytać :P
zapraszam do mnie http://onedirection-onelife-onedream.blogspot.com/

Anonimowy pisze...

Mi bardzo podobał się ten imagin i uważam, że powinnaś pisać więcej podobnych do niego :)

Anonimowy pisze...

Nie wiem, jak facet może ujeżdżać drugiego faceta, chyba że dla Directioners oni są pedałami i "Hazza" ma kobiece narządy. Dziwcie się potem, jak Was ludzie hejcą. ;* Bezmyślne, głupie dzieciaczki, które piszą o czymś, czego nie znają, tylko naczytały się jakiegoś dennego Greya.
Pozdrawiam Was :D
Dziewczyna-która-w-życiu-aż-tak-się-nie-śmiała-z-1D

Anonimowy pisze...

Wkurzają mnie te imaginy typu 18+ o Larrym!!!!!!! Nie rozumiecie że pisząc takie coś ranicie ich uczucia. Louis i Harry są TYLKO bardzo dobrymi przyjaciółmi i nic tego nie zmieni!!!!!!!!!!!!!!
ROZUMIECIE W KOŃCU !?!?!?!?!?!?

Anonimowy pisze...

Zajrzyjcie tutaj https://www.facebook.com/JestesmyTylkoMy?sk=page_insights /BlueDragon i SilverTiger

Paulina Gawlas on 19 sierpnia 2013 15:18 pisze...

Możecie przestać robić z nich geji?!!!
NIE SĄ NIMI I NIGDY NIE BD.!!!!!. TO CO PISZESZ JEST OBRZYDLIWE!!!! Harry nie jest pedałem, Louis nie jest ciotą. Jasne?!! To jest TYLKO przyjaźń. Nie chcecie żeby wyzywano ich od pedałów a same robicie wszystko w tym kierunku. !!! TO JEST ŻA-ŁO-SNE!!! Lou i El są parą, są szczęśliwi i przestańcie wkońcu ją dręczyć. Poprostu sie odpieprzcie i tyle. Znalazły sie "PRAWDZIWE" Directioners, które niszczą życie prywatne idioli bardziej od hejterów. Zastanócie sie czasem co robicie bo mam już dość tych Larry shippers które nie widzą nic innego poza tym.

Paulina Gawlas on 19 sierpnia 2013 15:21 pisze...

Zboczony i obrzydliwy blog. Dobranoc. Nominują cie tylko z litości albo żebyś zobaczyła ich blogi. Jesteś strasznie mało inteligentną osobą.

Paulina Gawlas on 19 sierpnia 2013 15:22 pisze...

Możecie przestać robić z nich geji?!!!
NIE SĄ NIMI I NIGDY NIE BD.!!!!!. TO CO PISZESZ JEST OBRZYDLIWE!!!! Harry nie jest pedałem, Louis nie jest ciotą. Jasne?!! To jest TYLKO przyjaźń. Nie chcecie żeby wyzywano ich od pedałów a same robicie wszystko w tym kierunku. !!! TO JEST ŻA-ŁO-SNE!!! Lou i El są parą, są szczęśliwi i przestańcie wkońcu ją dręczyć. Poprostu sie odpieprzcie i tyle. Znalazły sie "PRAWDZIWE" Directioners, które niszczą życie prywatne idioli bardziej od hejterów. Zastanócie sie czasem co robicie bo mam już dość tych Larry shippers które nie widzą nic innego poza tym.

Anonimowy pisze...

Nie jestem larry shipper I nie wiem co mnie skusiło do przeczytania tego imagina

Anonimowy pisze...

LUDZIE BŁAGAM. Bylo napisane, ze to jest +18 i o Larrym, wiec po chuj Eleounor shippers tutaj wchodza? To jest blog dla Larry Shippers i autorka moze pisac co chce w nim! Jedyne co moze wam sie nie podobac, to sposob napisania. A Eleounor shippers i inni anti fani Larrego Wypierdalac!

Kornelia Serwatka on 29 października 2013 22:40 pisze...

Jestem LS I na 100 % procent są razem ..
Sory że to na pisze ale ES są ślepe! I tyle to jest jej blog i ona miże pisać co jej się podoba także WYPIERDALAĆ

Anonimowy pisze...

boskie czytam i nie mogę się powstrzymać od śmiechu , połamane łóżko hahaha <3 :D

Anonimowy pisze...

Dobrze gada POLAĆ MU!!

Anonimowy pisze...

DOBRA KURWA WYPIERDALAĆ STĄD KURWA ELANOR SHIPPERKI CZY JAK TO TAM SIE NAZYWACIE... IDŹCIE SE CZYTAĆ O TYM SWOIM ZASRANYM ELŻULKU I JEJ FOTOSHOPACH A OD TEGO BLOGA SIE ODPIERDOLCIE JEST ZAJEBISTY I CHUJ WAM W ...-.-

Anonimowy pisze...

POLAĆ JEJ!!! Dobrze gada!! Sam Harry przyznał w jednym wywiadzie ze jest w 100% hetero!! Tylko nie zostalo to rozpowszechnione bo Modest! chce aby było w 1D cos niewyjasnionego co ciagnie do nich cos takiego jak LarryShipers. Niszczycie ich. Oni sie teraz nawet nie moga poklepać sie po plecach po przyjacielsku, bo od razu ze HOMO i wgl. To jest Apel do Larry Shipers : dajcie chłopcom zyć, a Eleonor dajcie spokój, bo ta dziewczyna nikomu nie zawiniła. Amen
Pozdrawiam
Blue :)

Anonimowy pisze...

Pierdol sie dziecko... fajny tu mamy ból dupy fanów (Y)

Prześlij komentarz

 

Imaginy One Direction Copyright © 2012 Design by Antonia Sundrani Vinte e poucos